IP40, IP45 czy IP65? Jak dobrać czytnik RCP do warunków, w jakich ma pracować

10 września, 2026 admin
Pancerny rejestrator czasu pracy w klasie IP65 zamontowany przy wejściu na halę produkcyjną

Czytnik czasu pracy psuje się rzadko. Kiedy już się zepsuje, prawie zawsze z jednego z trzech powodów: wilgoć dostała się do środka, pył zatkał czujnik albo urządzenie przez pół zimy pracowało w temperaturze, do której nie zostało zaprojektowane.

Wszystkim trzem można zapobiec przy zakupie. Wystarczy dobrać stopień ochrony do miejsca montażu, zamiast do intuicji.

Co właściwie znaczy IP

Oznaczenie IP pochodzi z normy PN-EN 60529 i składa się zawsze z dwóch cyfr. Pierwsza mówi o ochronie przed ciałami stałymi i pyłem w skali od 0 do 6. Druga o ochronie przed wodą, w skali od 0 do 8.

Im wyższa cyfra, tym szczelniej. Nic więcej za tym nie stoi.

Oznaczenie Ciała stałe (1. cyfra) Woda (2. cyfra) Co to znaczy w praktyce
IP40 Ochrona przed ciałami stałymi powyżej 1 mm Brak ochrony Kurz zwykły tak, zalanie i pył budowlany nie
IP45 Ochrona przed ciałami stałymi powyżej 1 mm Odporność na strugi wody z każdego kierunku Deszcz i mycie posadzki tak, drobny pył nie
IP65 Pełna pyłoszczelność Odporność na strugi wody z każdego kierunku Zapylenie, mycie hali, praca na wolnym powietrzu

Zwróć uwagę na jedną rzecz. Między IP45 a IP65 różnica dotyczy wyłącznie pierwszej cyfry, czyli pyłu. Odporność na wodę jest w obu przypadkach identyczna. To ważne, bo firmy często kupują wersję pancerną „bo na zewnątrz pada”, podczas gdy realnym problemem w ich zakładzie jest mączka drzewna albo mąka.

Trzy modele i miejsca, w których mają sens

Rejestrator wewnętrzny, IP40

Korytarz biurowy, recepcja, szatnia, wejście do części administracyjnej, sklep, gabinet w przychodni. Wszędzie tam, gdzie jest sucho, ogrzewanie chodzi przez zimę, a najgorsze, co spotka urządzenie, to kurz z podłogi.

Cena zakupu to 990 zł netto, wynajem 90 zł miesięcznie. Kupowanie w takim miejscu wersji odporniejszej to wyrzucenie 460 lub 660 zł na urządzenie, które i tak nigdy nie zobaczy wody.

Rejestrator zewnętrzny, IP45

Wejście na teren firmy pod zadaszeniem, portiernia, magazyn z bramą otwieraną kilkanaście razy dziennie, wiata, korytarz zaplecza w gastronomii, gdzie posadzkę myje się wężem. Urządzenie zniesie zachlapanie i wilgoć, ale wpuści do środka drobny pył.

Koszt: 1 450 zł netto przy zakupie albo 140 zł miesięcznie.

Rejestrator pancerny, IP65

Hala produkcyjna z obróbką drewna, kamienia albo metalu. Piekarnia i każde miejsce, gdzie w powietrzu unosi się mąka. Chłodnia i mroźnia. Brama wjazdowa bez zadaszenia. Plac budowy. Myjnia. Zakład, w którym linia jest myta pod ciśnieniem na koniec zmiany.

1 650 zł netto albo 160 zł miesięcznie. W takich warunkach to nie jest dopłata za komfort, tylko za to, że urządzenie dotrwa do trzeciego roku.

Trzy wersje rejestratora czasu pracy - wewnętrzna, zewnętrzna i pancerna

Czego IP nie obejmuje, a o co i tak trzeba zapytać

To najczęstsze źródło rozczarowań. Stopień ochrony opisuje szczelność obudowy i nic poza tym. Trzy parametry, które musisz sprawdzić osobno:

Zakres temperatur pracy. Urządzenie IP65 zamontowane przy bramie może być całkowicie pyłoszczelne i przestać reagować przy minus piętnastu stopniach, bo elektronika albo wyświetlacz mają inną granicę niż obudowa. Przy montażu na zewnątrz w polskich warunkach to pytanie numer jeden, ważniejsze od samego IP.

Odporność na uderzenia. Opisuje ją zupełnie inna norma, oznaczana skrótem IK. Jeśli czytnik wisi w miejscu, gdzie przejeżdża wózek widłowy albo gdzie po nocy potrafi ktoś przyjść z nie najlepszymi zamiarami, sama szczelność nie pomoże. Tu rozwiązaniem bywa nie tyle mocniejsza obudowa, ile lepsze miejsce montażu i osłona.

Nasłonecznienie. Wyświetlacz skierowany na południe w lipcu bywa nieczytelny, a obudowa nagrzewa się ponad zakres pracy. Zadaszenie albo obrót urządzenia o dziewięćdziesiąt stopni rozwiązuje problem taniej niż zmiana modelu.

Warunki zmieniają też metodę odbijania

Ta zależność umyka przy zakupie, a potem kosztuje najwięcej nerwów. Wybór sposobu identyfikacji powinien wynikać z tych samych warunków, co wybór obudowy.

Czujnik linii papilarnych działa świetnie w biurze i słabo tam, gdzie ludzie mają mokre, zmarznięte albo zniszczone opuszki. Murarz po czterech godzinach pracy z zaprawą, pracownik chłodni w listopadzie, kucharz po zmywaniu – każdy z nich będzie przykładał palec po dwa, trzy razy. Przy trzydziestoosobowej zmianie to kolejka.

W takich miejscach lepiej sprawdza się karta zbliżeniowa, którą można odbić w rękawicy. Szerzej porównaliśmy obie metody w tekście o tym, czym różni się czytnik linii papilarnych od karty, a w zakładach spożywczych osobnym tematem jest rejestracja bezdotykowa i wymogi HACCP.

Pięć pytań przed zamówieniem

  1. Czy w miejscu montażu bywa woda: deszcz, mycie posadzki, para z kuchni, kondensacja przy bramie?
  2. Co unosi się w powietrzu? Pył drzewny, mączka, cement, opiłki metalu, aerozol z myjni?
  3. Jaka jest najniższa i najwyższa temperatura w tym punkcie w ciągu roku?
  4. Czy urządzenie jest w zasięgu wózka widłowego, palety albo osób postronnych po godzinach?
  5. W jakim stanie są dłonie ludzi, którzy będą się odbijać, w połowie zmiany?

Odpowiedzi na te pięć pytań wystarczą, żeby dobrać model. Jeśli któraś brzmi „nie wiem”, warto przejść się na miejsce o szóstej rano, kiedy wchodzi pierwsza zmiana.

Kiedy jeden zakład potrzebuje dwóch różnych czytników

Częsty i całkowicie sensowny układ. Wersja wewnętrzna przy wejściu do biura dla administracji i handlowców, wersja pancerna przy wejściu na halę dla produkcji. Ludzie odbijają się tam, gdzie zaczynają pracę, a firma nie płaci za odporność, której nie potrzebuje w części biurowej.

Abonament za oprogramowanie zależy od liczby pracowników, a nie od liczby urządzeń, więc drugi czytnik to wyłącznie koszt sprzętu. Jak wypada przy tym wynajem w zestawieniu z zakupem, policzyliśmy w osobnym tekście o wynajmie i zakupie rejestratora.

Najczęstsze pytania

Czy IP65 zawsze jest lepszym wyborem, skoro jest odporniejszy?

Lepszym technicznie, ale nie ekonomicznie. W suchym biurze zapłacisz 660 zł więcej za odporność, która nigdy się nie przyda. Te pieniądze lepiej przeznaczyć na drugi punkt odbicia, jeśli przy wejściu tworzą się kolejki.

Czy czytnik IP45 wytrzyma montaż na zewnątrz bez zadaszenia?

Zniesie deszcz, ale nie ochroni się przed pyłem i nie odpowiada za pracę w mrozie. Przy montażu w pełni na otwartym powietrzu bezpieczniejszy jest model pancerny plus sprawdzenie zakresu temperatur pracy.

Co jest ważniejsze przy bramie wjazdowej: IP czy temperatura?

Temperatura. Szczelną obudowę ma wiele urządzeń, natomiast zakres pracy schodzący poniżej zera już nie każde. To parametr, o który trzeba zapytać wprost.

Czy da się zmienić model po zakupie, jeśli warunki okażą się trudniejsze?

Przy wynajmie tak, urządzenie wymieniamy na wyższą klasę. Przy zakupie oznacza to dokupienie nowego czytnika, dlatego przy nietypowych warunkach warto zacząć od dwutygodniowego testu w docelowym miejscu.

Podsumowanie

Biuro to IP40. Zadaszone wejście, magazyn i zaplecze gastronomiczne to IP45. Zapylenie, chłodnia, otwarta przestrzeń i mycie pod ciśnieniem to IP65. Do tego zawsze osobne pytanie o temperaturę pracy i osobna decyzja o metodzie odbijania.

Nie masz pewności, co wybrać dla swojego układu? Opisz nam warunki przez formularz kontaktowy albo złóż zestaw w konfiguratorze – podpowiemy, gdzie wystarczy wersja tańsza, a gdzie oszczędność zemści się po pierwszej zimie.

Czas na automatyzację HR?

Przetestuj system ewidencji przez 14 dni za darmo. Fizyczny czytnik wyślemy Ci kurierem.