W dzisiejszych czasach większość procesów firmowych opiera się na rozwiązaniach chmurowych. Dostęp do danych z każdego miejsca na Ziemi to ogromna wygoda, jednak rodzi też naturalne obawy techniczne. Jednym z najczęstszych pytań, jakie zadają pracodawcy przed wdrożeniem nowoczesnej ewidencji, jest: „co stanie się w momencie, gdy w naszej firmie zabraknie internetu?”. Czy pracownicy przychodzący na poranną zmianę nie będą w stanie zarejestrować swojej obecności? Czy przepadną nam dane o nadgodzinach? Na szczęście inżynierowie projektujący urządzenia doskonale przewidzieli takie scenariusze.
Awaria sieci nie paraliżuje pracy zakładu
Kluczem do zrozumienia niezawodności nowoczesnych czytników jest fakt, że nie są one jedynie „pustymi” przekaźnikami podłączonymi do sieci. Profesjonalne urządzenia, w przeciwieństwie do zwykłych stron internetowych, posiadają własne systemy operacyjne oraz wbudowaną pamięć wewnętrzną. Oznacza to, że do prawidłowego zarejestrowania zdarzenia – odbicia karty, wpisania kodu PIN czy przyłożenia palca – stałe połączenie z serwerem nie jest w ogóle wymagane w danym ułamku sekundy.
Gdy na skutek awarii u operatora telekomunikacyjnego biuro lub hala produkcyjna traci dostęp do Wi-Fi czy sieci LAN, rejestrator płynnie przechodzi w tryb offline. Z perspektywy pracownika absolutnie nic się nie zmienia. Osoba zatrudniona normalnie podchodzi do terminala, loguje się wybraną metodą, słyszy standardowy komunikat dźwiękowy i widzi potwierdzenie na ekranie. Proces wejścia na zakład pozostaje niezakłócony, zapobiegając tworzeniu się nerwowych kolejek na recepcji.
Pojemna pamięć wewnętrzna jako bufor bezpieczeństwa
Gdzie w takim razie podziewają się te informacje, skoro nie mogą natychmiast trafić do chmury? Urządzenie zapisuje je w swojej bezpiecznej, wewnętrznej pamięci buforowej. W zależności od modelu, czytniki potrafią zmagazynować od kilkudziesięciu do nawet kilkuset tysięcy logowań, zanim ich pamięć ulegnie zapełnieniu. W praktyce oznacza to, że firma mogłaby funkcjonować bez dostępu do sieci przez wiele dni, a czasem tygodni, nie tracąc ani jednego „odbicia” pracownika.
Automatyczna synchronizacja po powrocie łącza
Gdy sytuacja kryzysowa zostaje zażegnana i połączenie internetowe wraca do normy, urządzenie nie wymaga żadnej ręcznej interwencji ze strony działu IT. Zastosowany moduł rcp online automatycznie nawiązuje zerwane wcześniej połączenie z głównym serwerem i natychmiast rozpoczyna proces synchronizacji danych. Wszystkie zapisane w trybie offline logowania są pakietowane i bezpiecznie przesyłane do panelu administratora.

Nienaruszalność chronologii zdarzeń
Warto podkreślić, że podczas przesyłania zaległych danych, system precyzyjnie zachowuje chronologię zdarzeń. Każde logowanie wykonane w trybie offline otrzymuje własny stempel czasowy wygenerowany przez wewnętrzny zegar urządzenia (podtrzymywany bateryjnie). Kadry po zalogowaniu się do systemu zobaczą dokładnie te godziny, o których pracownicy fizycznie pojawili się przy czytniku.
Hybrydowe bezpieczeństwo, na którym możesz polegać
Takie połączenie lokalnych urządzeń z chmurą określamy mianem działania hybrydowego i jest to obecnie najbezpieczniejszy model na rynku. Jeśli masz wątpliwości co do tego, jak dokładnie chronione są te informacje po przesłaniu ich na serwery, zachęcamy do zapoznania się z naszym tekstem wyjaśniającym, jak dbamy o bezpieczeństwo danych w chmurze. Nawet w razie kradzieży sprzętu w trakcie awarii sieci, systemy szyfrowania chronią informacje przed odczytem przez osoby trzecie.
Krótko mówiąc, awaria internetu to nie powód do zmartwień o rozliczenia zespołu. Wdrażając profesjonalny system rejestracji czasu pracy RCM Control, otrzymujesz gwarancję ciągłości działania w każdych warunkach. Twój zespół pracuje spokojnie, a dział HR zawsze dysponuje kompletną dokumentacją na koniec miesiąca.
Czas na automatyzację HR?
Przetestuj system ewidencji przez 14 dni za darmo. Fizyczny czytnik wyślemy Ci kurierem.